W tym artykule porozmawiamy o tym, czym jest branded content oraz czym nie jest. Przedstawię Wam także kilka przykładów dobrze zrobionych treści markowych. Zapraszam!

Branded content

Branded content, czyli markowe treści, to taktyka marketingowa, która polega na tworzeniu contentu bezpośrednio powiązanego z marką i wartościami, jakie ona reprezentuje. I właśnie o te wartości chodzi najbardziej. Branded content skupia się bowiem nie tyle na przedstawieniu produktu czy usługi, ale tych cech i misji po to, aby odbiorcy mogli się z nimi utożsamić. Firma dzięki temu zyskuje prawdziwych fanów, którzy wkrótce mogą stać się wiernymi klientami.

Manifest jakości i własnych przekonań

Obecnie powszechnie mówi się o świadomej konsumpcji. Przyklaskujemy transparentnym biznesom, głośno sprzeciwiamy się firmom, które testują na zwierzętach czy wykorzystują azjatyckie fabryki, staramy się być zero waste, twardo stawiamy na ekologię. Jednocześnie coraz więcej osób jest zirytowanych głupimi treściami reklam, traktującymi odbiorcę po prostu jak głupka (nawet jeśli spełniają one poniekąd swoją funkcję, bo przecież się o nich mówi). Odpowiedzią na to wszystko jest branded content. Zanim jednak opowiem o nim więcej, przejdźmy na chwilę do reklamy sieci sklepów elektronicznych Media Markt i ich hasła, które przez długi czas krzyczało do nas z ekranów naszych telewizorów oraz ulotek, które znajdowaliśmy w skrzynkach pocztowych. 

Media Markt – nie dla idiotów.

Slogan zaczął funkcjonować jakieś 15 lat temu, a wciąż odbija nam się czkawką i do dzisiaj jest bohaterem licznych memów. 
Ostatnio sporo zamętu sieją także sieć ekskluzywnych butików Moliera 2 i hasła z ich bilboardów, które brzmią m.in. tak:

źródło: https://marketingprzykawie.pl/espresso/reklama-ooh-sklepu-moliera2-oskarzana-o-seksizm/

Powyższe przykłady podałam, aby pokazać, czym branded content właściwie nie jest. 

Teraz zapraszam Was do zapoznania się z  kilkoma dobrymi przykładami.

Santander 

Kampania zatytułowana In Someone Else’s Shoes powstała we współpracy Santandera z National Centre for Domestic Violence i miała na celu zwrócenie uwagi na to, dlaczego ofiary przemocy domowej nie odchodzą od oprawcy. Jak podają statystyki, chodzi przede wszystkim o zależność finansową. W ramach całej akcji twórcy zapewnili materiały edukacyjne dla ofiar, by pomóc im lepiej zrozumieć zarządzanie finansami, natomiast bank udostępnił program, dzięki któremu kobiety, które doświadczyły przemocy, mogły poprawić swoją zdolność kredytową, co z kolei miało pozwolić im stanąć na nogi po odejściu od oprawcy. 

Santander poprzez tę kampanię zakomunikował zatem swoje stanowisko wobec przemocy domowej, zaoferował pomoc jej ofiarom, a także okazał wsparcie instytucji, działającej na rzecz kobiet dotkniętych przemocą. 

Dove 

UWIELBIAM TĘ REKLAMĘ! Ile razy stawałaś przed lustrem i myślałaś o sobie z niesmakiem: Bożee, jak ja wyglądam?! Bo ja jakiś milion. Kompleksy są zmorą każdej z nas i chociaż zazwyczaj dotyczą jakiejś konkretnej cechy naszego wyglądu, potrafią zdominować ogólny obraz, całkowicie go zniekształcając. Dove stara się nam to przekazać. Marka mówi, że to my same jesteśmy naszymi największymi krytykantkami, a to, w jaki sposób się postrzegamy, jest dalekie od prawdy. 

Dla mnie ta reklama jest miłym pokazem solidarności i subtelnym złamaniem tego autopostrzegania. Nikt nie krzyczy do nas, że hej, jesteś piękna, więc przestań się zamartwiać. Ja, oglądając tę reklamę czuję, jakby ktoś delikatnie pokłaskał mnie po ramieniu i powiedział: zobacz, to, jak widzisz samą siebie, jest wyłącznie w twojej głowie. Zresztą taki był zamysł twórców – chcieli uzyskać efekt intymnej konwersacji z każdą z nas.

NeoNail

NeoNail w tym roku wykreowało świetną reklamę. Odwołuje się ona do jakiegoś takiego dziwnego wizerunku kobiet w dzisiejszych czasach. W sumie nawet nie wizerunku, ale pewnych zasad, tworzonych na podstawie upodobań otoczenia i jego oczekiwań wobec nas.

Wydawać by się mogło, że w dzisiejszych czasach jesteśmy wolni od uprzedzeń. Niestety tak nie jest. Kampania NN mówi, że nieważne co byśmy robiły i w jaki sposób, zawsze będziemy dla kogoś “za”. Za twarde, za dziecinne, za delikatne. Nie powinnyśmy jednak brać tego do siebie, tylko po prostu być sobą i robić swoje. Przekaz bardzo prosty, być może nawet trochę oklepany. Niestety przedstawiony problem wcale nie jest wyssany z palca, bo my, kobiety, wciąż musimy się tłumaczyć z wielu rzeczy. Ja na przykład jestem za delikatna, za emocjonalna i za ambitna.

A ty?

Emocjonalna droga do kupna

Powyższe przykłady doskonale pokazują, jak DOBRZE przekazać wartości, jakimi kierujemy się, jako marka. Branded content nie prezentuje co prawda produktu na pierwszym miejscu, jednak spokojnie – klienci, jeśli trafi do nich przekaz, sami go znajdą i będą chcieli kupić. Może nie od razu, ale bądź pewny, że cię zapamiętają. 

W końcu mając do wyboru markę, jak np. NeoNail, która mówi: rozumiemy, z czym się zmagasz, masz w nas wsparcie i markę konkurencyjną, która po prostu reklamuje swoje produkty, prawdopodobnie wybierzemy tę pierwszą. Otwierasz konto w banku? Wow, oni zrobili taką świetną akcję! Wspierają kobiety, które doświadczyły przemocy domowej. Jakoś łatwiej jest mi im zaufać.

Zapraszam także do pozostałych tekstów o marketingu 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *