Świat digital marketingu jest niezwykle bogaty w różnego rodzaju procesy czy strategie i, co za tym idzie, także pojęcia. Jako że jest to stosunkowo świeża dziedzina, a w dodatku stale zmieniająca się, w terminologii panuje pewien nieład. Jedną z zagwozdek jest różnica między content marketingiem a copywritingiem. W tym artykule postaram się wyjaśnić oba pojęcia oraz na czym polega ich odrębność.

Content marketing – co to jest?

Przeglądając oferty agencji interaktywnych, regularnie trafiamy na hasło content marketing czy marketing treści. Nic dziwnego, jest to bowiem niezwykle potężne narzędzie w całym procesie pozyskiwania klienta. Standardowa definicja mówi, że content marketing polega na regularnym tworzeniu, a następnie udostępnianianiu publicznie treści. Treść ta powinna być łącznikiem pomiędzy potrzebami potencjalnego klienta a misją firmy oraz jej celami. W content marketingu chodzi o to, aby przyciągnąć i zaangażować użytkownika, który za jakiś czas może stać się naszym klientem. Jest to zatem długofalowa strategia, dotycząca każdego rodzaju treści, jaki marka tworzy, aby osiągnąć zamierzony plan.

Przykłady content marketingu

Jako że najlepiej jest czerpać wiedzę z życia, omówię content marketing na przykładzie działalności Oli Budzyńskiej, która jest prawdziwą mistrzynią w automarketingu i prowadzeniu własnego biznesu.

Blog – Ola i jej Gang na swoim blogu pokazują m.in. planowanie z perspektywy kobiet (jak pogodzić pracę, pasję macierzyństwo i rodzinę), kulisy biznesu PSC, artykuły eksperckie (budowanie marki, zarządzanie czasem, własną firmą etc.), inspirujące wywiady, wreszcie – najnowsze produkty.

Social media – Ola to prawdziwa petarda mediów społecznościowych – pełne energii zdjęcia, szczere posty ukazaujące jej codzienność, regularne live’y i instastory, gdzie Ola mówi do nas o sobie i swoim biznesie, jak do swoich kumpelek.

Podcasty – to jest w ogóle jedna z moich ulubionych ostatnimi czasy forma contentu, ale o tym w kolejnym wpisie. U Oli znajdziemy prawdziwe skarby w postaci dużej, duuuużej wiedzy z zakresu rozwoju osobistego, biznesu czy jej własnych przemyśleń, które potem nakłaniają do przemyśleń nas.

Mówię Wam, to jest prawdziwe królestwo DOBREGO contentu, a do tego są jeszcze video, webinary, darmowe materiały edukacyjne (i nie tylko) i pewnie znajdzie się jeszcze kilka rzeczy, których teraz nie wymieniłam.

Po co to wszystko?

Przejdźmy od razu do rezultatów takiego działania:

⚪zaangażowana społeczność;

⚪zaufanie i sympatia odbiorców;

⚪wizerunek ekspertki;

⚪spore (i stale powiększające się) grono regularnych klientów.

Jeśli wpuszczasz kogoś do swojego życia, pokazujesz markę od wewnątrz, dzielisz się szczerymi opiniami, zyskujesz sympatię, a z czasem zaufanie followersów. Ponadto ludzie kochają dostawać coś za darmo, a zwłaszcza, jeśli tym czymś jest ogromny ładunek praktycznej wiedzy, w dodatku pięknie opakowany. Pokazywanie wycinka swojego życia prywatnego, swojej twarzy, mówienie do odbiorców nie jak do potencjalnych klientów, lecz jak do dobrych znajomych, procentuje właśnie wizerunkiem kogoś godnego zaufania. Dostarczając treści z zakresu biznesu online, branży papierniczej etc., Ola jasno pokazuje, że zna się na rzeczy, a z jej wiedzy i doświadczeń odbiorca może czerpać mnóstwo korzyści.

Przechodząc do konkluzji (uff!), content marketing to dawanie odbiorcy to, czego potrzebuje, w nawiązaniu do usługi czy produktu, który sprzedajemy.

Copywriting, czyli oddajmy głos produktowi

Copywriting oczywiście także jest treścią, ale skupia się wyłącznie, jak sama nazwa wskazuje, na contencie pisanym. Są to m.in. opisy produktów na stronie internetowej, slogany reklamowe, materiały promocyjne. W skrócie copywriting to tekst, który mówi za nasz produkt czy usługę i zachęca odbiorcę do skorzystania z oferty.

Przykłady copywritingu

Chociaż copywriting wydaje się łatwiejszy do zrozumienia, wrzucę jeszcze kilka przykładów 🙂

Pani Swojego Czasu

PSC tak pisze o swoim Lawendowym Planerze Pełnym Czasu (już sam ten tytuł jest przykładem copywritingu):

Z takim towarzyszem Twoje plany nabiorą barw! Możesz w nim zmieścić wszystkie zadania, marzenia, notatki, zasłyszane cytaty i małe oraz wielkie plany. Świetnie sprawdzi się jako Bullet Journal, pamiętnik czy dziennik, pomoże Ci się zorganizować i ułatwi codzienne działania. A dodatkowo kupisz go w supercenie – tylko dla Klubowiczek!

Czy nie brzmi to uroczo?

Dalej mamy bardziej szczegółowy opis samego produktu, np. kraj produkcji, format, liczba stron etc., co wciąż jest copywritingiem.

Więcej o Planerze Pełnym Czasu:
Format: B5
Liczba stron: 256
Sztywna okładka w kolorze lawendowym z tłoczeniem.
Doskonałej jakości gładki papier o gramaturze 90 g.

W 100% polska produkcja.

Planer nie jest kalendarzem, nie ma tu podziału na daty, dni tygodnia itp.

W planerze natomiast znajdziesz:
– stronę tytułową z miejscem na swoje dane
– spis treści, który tworzysz sama, by łatwo odnaleźć plany/notatki zapisane w planerze
– 12 kart z miesięcznym kalendarzem – możesz zacząć planować od kiedy tylko chcesz
– część notesową – kartki w szare kropki, które możesz zapełnić swoimi planami


Dodatkowo planer posiada:
– trzy kolorowe wstążki, którymi zaznaczysz ważne dla siebie strony
– papierową kieszonkę na tylnej wewnętrznej okładce
– gumkę zamykającą całość i gumkę na długopis

źródło: https://www.paniswojegoczasu.pl/sklep/planer-pelen-czasu-lawendowy/

Tołpa

Tutaj przykład od Tołpy:

Peeling enzymatyczny tołpa.® dermo face sebio. peeling 3 enzymy, 40 ml działa jak peeling, ale nie zawiera drobinek ani kwasów AHA. Usuwa zrogowaciały naskórek dzięki trzem aktywnym enzymom, bez pocierania i dodatkowych podrażnień. Głęboko oczyszcza pory, zapobiega ich blokowaniu i zmniejsza ilość zaskórników. Reguluje rogowacenie naskórka i wygładza jego powierzchnię. Eliminuje nawracające i uporczywe niedoskonałości. Pozostawia skórę odnowioną, nawilżoną, matową i bez zaskórników.

Peeling stosujemy 2 razy w tygodniu, na oczyszczoną twarz, omijając okolice oczu.

Peeling z enzymami

Poznaj skład peelingu 3 enzymy, który polecany jest dla skóry wrażliwej, alergicznej, mieszanej, tłustej i trądzikowej, z niedoskonałościami.

lubimy:
torf tołpa.®
roślinne składniki aktywne
naturalny kolor 
zapach bez alergenów 
fizjologiczne pH

słuchamy:
mówicie nam, że nie lubicie parabenów,
sztucznych barwników, silikonów,
oleju parafinowego.
My o tym pamiętamy

źródło: https://tolpa.pl/tdf-sebio-peeling-3-enzymy-40-ml-tse036

Copywritingiem jest także sekcja “O nas” na stronie marki. Oto kolejny przykład od Tołpy:

Tym, co nas wyróżnia, jest unikalny ekstrakt z torfu. Nazywamy go torfem tołpa® i wzbogacamy nim nasze kosmetyki. Tworzymy je z myślą o kobietach i mężczyznach, którzy nie chcą wybierać pomiędzy skutecznością, naturalnością a bezpieczeństwem. Wiemy, że można te wszystkie korzyści zamknąć w pojedynczym opakowaniu kosmetyku. I robimy to od wielu lat.

Jasne, że staramy się być ekologiczni i dbamy o to, aby w miarę możliwości opakowania pochodziły z materiałów z recyclingu i w całości nadawały się do powtórnego przetworzenia. Równie ważna jest dla nas skuteczność. Opracowując poszczególne receptury, wykorzystujemy regenerujące właściwości torfu i borowiny.

Nieustannie doskonalimy receptury, aby nasze kosmetyki dawały jeszcze lepsze efekty. Bazujemy na innowacyjnych składnikach aktywnych pochodzenia naturalnego i ekstrakcie z torfu, o udowodnionym, dobroczynnym działaniu na skórę. Potwierdzamy skuteczność naszych kosmetyków w badaniach aparaturowych i aplikacyjnych. Dbamy o to, aby nasze opakowania nie tylko na długo zabezpieczały kosmetyk, ale też były przyjazne środowisku. Dla większości naszych produktów wybraliśmy aluminiowe tuby, dzięki czemu kosmetyki dłużej zachowują swoje działanie, a tuby można poddawać recyclingowi w nieskończoność.

Przykładamy niezwykłą uwagę do tego, aby nasze kosmetyki były przebadane alergologicznie, bo mamy świadomość, że nie każda skóra dzielnie toleruje wszystkie składniki. Żaden z nich nie znalazł się tu przypadkowo, każdy pełni określoną funkcję. Nie zależy nam na wydłużaniu opisu na odwrocie opakowania, żeby wyglądało lepiej. To skóra powinna wyglądać lepiej. Dzień po dniu.

źródło: https://tolpa.pl/dla-kogo-jestesmy

Vogue

A tak Vogue zachęca do zapisania się do newslettera:

Zanim coś jest w modzie, jest w Vogue’u. Zapisz się do newslettera!

źródło: https://www.vogue.pl/

Jaka jest różnica między content marketingiem a copywritingiem?

Po pierwsze, content marketing to treści powiązane nie tylko z naszym produktem czy usługą, ale uderzające ściśle w potrzeby odbiorcy. Jest to nieco zawoalowana droga do reklamy, podczas gdy copywriting jest bardziej bezpośredni. Content marketing buduje dłuższą relację z klientem, copywriting natomiast namawia do podjęcia akcji tu i teraz. Content marketing może edukować, inspirować, dawać rozrywkę (w zależności od branży), a copywriting podaje konkrety na temat naszej oferty i marki.

Przeczytałam ostatnio bardzo trafne porównanie, że marketing treści można potraktować, jako apetyt. Prowadząc firmę wcale nie musimy mieć bloga, mediów społecznościowych itp., ale to właśnie one pozwalają nam zainteresować sobą odbiorcę na dłużej i nakłonić go do sprawdzenia oferty (copywriting), którą z kolei można porównać do dania głównego.

Źródła: https://www.webfx.com/content-marketing/content-marketing-copywriting-differences.html https://www.quicksprout.com/complete-guide-to-copywriting/

Sprawdź także mój artykuł o storytellingu. A tutaj tutaj mówię szczerze o emigracji.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *